sobota, 20 września 2014

Domowe ciepełko

Zawsze zazdrościłam tym, którzy mają w domu kominek. To chyba najprzyjemniejsza rzecz na świecie, jeśli można zimową porą usiąść w fotelu, zakryć się kocem i nieśmiało wyściubić spod niego stópki, które grzać się będą przed kominkiem.
I choć sama nie mam kominka, to wiem, że kiedyś będzie on częścią mojego domu. Jednak nie taki klasyczny, gdzie ogień trzaska za szkłem. Wiecie, że jestem miłośniczką klasycznych rozwiązań, dlatego w moim domu na pewno stanie kiedyś...piec, ewentualnie żeliwna koza.


źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło


źródło

źródło

Autor: Tuśka

7 komentarzy:

  1. wooow, genialne te stylizowane piece

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite są te piece kaflowe - na pewno świetnie pasują do wnętrz pełnych starych mebli. Żeliwne kozy również bardzo mi się podobają i uważam, że to ciekawa alternatywa dla kominków w klasycznych odsłonach, które można spotkać w praktycznie wszystkich domach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Białe podłogi oraz popiół to bardzo ryzykowna kombinacja...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, ja ostatnio jakoś straciłam zainteresowanie kominkami. W zasadzie chyba nie musiałabym miec go w swoim domu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piec na pierwszym zdjęciu - bardzo oryginalny i bardzo piękny! Nie widziałam wcześniej takich!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż te pierwsze dwa kominki kojarzą mi się z muzeum w Kozłówce, to jednak pasują do wnętrz i dodają im fajnego klimatu )

    OdpowiedzUsuń

Chcesz podzielić się swoją opinią? Dodaj komentarz...