czwartek, 28 listopada 2013

Droga do domo...

Pewnie zastanawiacie się od razu nad tytułem tego posta ;) 
Nie! To nie jest błąd. Chciałabym Wam dzisiaj opisać moją drogę do dodomo. Czyli jak odkryłam cudowne przedmioty, od których pasją i natchnieniem aż bije po oczach.

Zaczęło się od tego, że ostatnio wiele czasu spędzam na szukaniu inspiracji do dziecięcego pokoju. Nie ukrywam, że będzie to dla mnie największe wyzwanie. Urządzić pokój maluchów tak, aby ich małe szczęki opadły aż na samą podłogę. Po cichu marzy mi się, że jak tam wejdą, to z radości i zachwytu obsypią mnie później “maaamo, jesteś wspaniała”, “och, mamusiu jaki piękny pokój dla nas zrobiłaś”.
Nie żebym nie czuła się przez nie doceniana. O nie! Ja chyba zwyczajnie pragnę więcej. Takie połechtane mamusine ego. Nic poza tym ;)

Ale dobra! Wracając do meritum… szukam więc w nieodgadnionej głębi internetu dodatków do pokoju. Czegoś co mnie zainspiruje. Szukam koloru przewodniego, faktury lub kształtu. Jakiegoś motywu, który przemówi do mnie i oświeci w postaci aranżacyjnego geniuszu.

I o to jest! I moja radość i to cudo! Mała lampa (czyżby oświeciło mnie dosłownie??), kształt pulchnych kuleczek, doskonale zgrane ze sobą barwy. Żadnej pstrokacizny. Jedynie przytulność i miękkość. Strzał w dziesiątkę i tyle. Lampka nocna, doskonała do pokoju moich dzieci!

Lampa MAYA


Już ją widzę oczami mojej wyobraźni, jak stoi na nocnym stoliku i cieszy ciepłym światłem moje dzieci przed zaśnięciem...
Lampa oczywiście została wpisana na listę mojego prywatnego must have.

Opowieść się jednak nie kończy. Oczywiście musiałam poszperać trochę na stronie dodomo i okazało się, że mój pierwszy zachwyt był minimalny w przypadku tego co znalazłam dalej. Z każdym kolejnym kliknięciem było coraz ciekawiej. Co tu dużo mówić, uwielbiam przedmioty ręcznie robione, w które ktoś wkładał nie tylko ciężką pracę, ale i pełne zaangażowanie. Tutaj to widać na pierwszy rzut oka, że każdy detal jest dopracowany do perfekcji. Bardzo to sobie cenię. Wy także?

Pufa TORO

Lampa JAGUARRO                                                    Lampa CRASULLA

Myślę, że wszystkie te unikatowe przedmioty to małe dzieła. Są niebanalne, nowoczesne i odważne.
Tym bardziej, że pomysły na wykorzystanie naturalnej skóry jako abażur jest moim zdaniem czymś, co z moich ust rodzi słowo "łaaaał".
Nigdy nie byłam przekonana do włochatych faktur i wzorów w krowie łaty, jako elementy wystroju wnętrza. Wszystko przez to, że pamiętam doskonale taki dywanik z czasów swojego dzieciństwa. Nie wspominam go miło, nie lubiłam go dotykać i w ogóle na niego patrzeć.
Teraz jednak całkowicie zmieniam zdanie!
Abażur z naturalnej skóry jest piękny, elegancki i niezmiernie stylowy.

No cóż. Jak widać, do wszystkiego trzeba dorosnąć ;)

Nie ma mocnych. Musiałam się dowiedzieć czegoś więcej. Napisałam maila i w taki o to sposób poznałam Ewę - jedną połowę serca dodomo. Drugą połowę tworzy Kinga, ale jej akurat nie miałam okazji poznać, co mam nadzieję się kiedyś zmieni ;)

To co robią te dziewczyny (a w zasadzie to kobiety, bo każda z nich ma dzieci i po jednym mężu - jak to wesoło określają) jest niebywałe i zachwyca mnie ogromnie. 
One same poznały się w momencie, kiedy obok siebie budowały domy. Żadna z nich nie zajmuje się zawodowo projektowaniem, kreacją czy czymkolwiek co jest związane z designem i wzornictwem. A jednak pomysłów mają mnóstwo. Pomysłów, które zapadają w pamięć i cieszą oczy.

Stół BUHAY

BARIBALE KROWIE



Moi drodzy, z tej miłej znajomości z marką Dodomo będzie też sporo przyjemności dla Was :)
Zapraszam wszystkich na przedświąteczne Giveaway !!! :):):):) !!!

Autorka bloga Klimat Domu, czyli JA będzie miała dla Was przyjemną zabawę, zaś dziewczyny z Dodomo staną się na ten moment Świętymi Mikołajkami ;)


Zapraszam na przedświąteczne Giveaway...już niebawem!

Autor: Tuśka
zdjęcia: www.dodomo.pl

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie to wygląda :) Lampa pasuje nawet bardzo do dziecięcego pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że się podoba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta pierwsza lampa całkiem przyciąga wzrok. Szczególnie jak niedługo będzie chłodno i swoim blaskiem by otulała wnętrze ;))

    http://bloggroszkowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Jest niesamowicie przytulna :)

      Usuń
  4. Pierwsza lampa jest zachwycająca. Jestem pewna, że taka sprawiłaby wielką radość, dla Ciebie i dla domowników:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa...Pozdrawiam Cię także :)

      Usuń

Chcesz podzielić się swoją opinią? Dodaj komentarz...