piątek, 9 stycznia 2015

Tam chciałabym...

Zdarza mi się widzieć takie wnętrza, na widok których od razu mówię: tak! tu chciałabym mieszkać. Niestety na chceniu się kończy, bo są to oczywiście mieszkania lub domy znalezione gdzieś w sieci czy magazynach wnętrzarskich. A więc takie, na które mogę tylko popatrzeć, bo i nawet dotknąć się ich nie da. 
Z tym mieszkaniem jest tak samo. Zakochałam się wielce we wszystkim co właściciele w nim zrobili. Zauroczyła mnie przede wszystkim duża ilość drewna, takiego sfatygowanego, solidnego, które, jak na nie patrzę, mam wrażenie, że pachnie. I te piece kaflowe w salonie. Cudo!!!

Nie byłabym w stanie przenieść takich inspiracji do własnego domu, ponieważ mój A nie zniósłby takiej ilości bieli wokół siebie, a ta aranżacja bez bieli nie byłaby już raczej taka zniewalająca. Sama chyba też miałabym obiekcje co do takiej ilości białych ścian, ale to tylko ze względu na dzieciaki. W domu korytarze pomalowaliśmy jaśniukim niebiesko-szarym kolorem i mam wrażenie, że po zaledwie 4 miesiącach wszystkie są już do ponownego malowania. Także biel byłaby całkowicie nie do zaakceptowania :)

Serce moje skradła najbardziej biblioteka z drabinką i biurkiem. Już wyobrażam sobie siebie czytającą tam swoje ukochane baśnie. A wam co się najbardziej spodobało?

 







Autor: Tuśka

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładne wysokie wnętrza, listwy przy suficie nadają charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łazienka na poddaszu wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  3. Przefantastyczna kuchnia. Choć mi brakuje wyspy... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Salon jest przepiękny:) bardzo mi się podoba kominek

    OdpowiedzUsuń
  5. Aranżacja ze zdjęć robi wrażenie :). Sama od zawsze marzyłam o domu urządzonym w podobnym stylu, z przewagą białych ścian i białych mebli, jednak podobnie jak Ty, boję się trochę tego koloru, bo bardzo szybko się brudzi. Poza tym też zwróciłam uwagę na bibliotekę z biurkiem, chciałabym mieć taką w swoim domu :).

    OdpowiedzUsuń

Chcesz podzielić się swoją opinią? Dodaj komentarz...